Blog > Komentarze do wpisu

Uciekamy

Dziś postanowiliśmy zbiorowo uciec od obowiązków. Co to znaczy???? Zbiorowo, czyli rodzinnie – dwa miśki i ja. Ukochane Zakopane i ten czekający na nas korek 60 km przed wjazdem do miasta i ta wielka nadzieja, że trasa, którą w zeszłym roku budowali, dojeżdża aż do Poronina. Wszystko jest złudne. Korki te same, tirów jeszcze więcej, wiec weź tu człowieku wprowadź się w dobry nastrój!! Ale jesteśmy zdolni do wielkich poświęceń! Wystarczy wolny czwartek a można spakować się w 30 minut i wyjechać za Warszawę, czyli jakieś trzy godziny, pod Warszawę, czyli cztery godziny i w góry czyli jakieś osiem godzin drogi.

Czego się nie robi, żeby zafundować sobie tzw. terapię geograficzną. Ryzykuje się życie, spędza się dwa dni w samochodzie tylko po to, aby przejść się Krupówkami, zjeść baranka w czosnku, pojeździć na desce, posmakować grzańca na stoku. Tu dopiero pachnie świętami. Wszystko przystrojone, świecące. W miejscach gdzie bywamy co roku - żarcie jak u mamy. Mnóstwo Rosjan i ceny takiej jak w niejednym europejskim kurorcie narciarskim. Przez te właśnie napompowane ceny ludzie przestają tu przyjeżdżać, przynajmniej tak mówią tubylcy. Stali klienci wpadają poza sezonem a nowych nie ma. Taniej jest pojechać na wakacje all inclusive z biura podróży gdzieś do Egiptu czy Tunezji, za dwa tysiące mamy drinki i gwarantowaną pogodę.

My jak co roku daliśmy się nabrać. Przyjechaliśmy na całe 2 dni i za chwilę wyjeżdżamy tacy trochę nienasyceni. Niestety pogoda nam nie sprzyja, wszyscy skaczą sobie do gardeł, nie ma śniegu - wyciągi nie działają. Chyba nie pozostaje nic innego jak wsiąść w samochód i pojechać do domu. Mimo tego wszystkiego bardzo dużo rodzin właśnie Zakopane wybiera na miejsce, w którym chcą spędzić święta.
Ale jakie to święta…

czwartek, 11 grudnia 2008, odetamf

Polecane wpisy

  • Wspomnienia

    Zdecydowałam się pisać tego bloga przez jakiś czas. Trochę nie miałam pojęcia, na co się decyduję. Zaraziłam się i trochę jest mi przykro,że jakiś kolejny etap

  • Bajkowo

    Jeśli jesteście rodzicami, to płyta, nad która pracuję, jest dla Waszych dzieci, ale tak naprawdę to wszystko z myślą o nas rodzicach. Tych rodzicach, którym za

  • Sekrety

    Otworzyłam rano oczy i zostałam pozytywnie zaskoczona, wszechobecnym porządkiem. Wszystko udało się do całkiem sprawnie opanować i rozpakować. Szybkie sprzątani

Komentarze
emikluka
2008/12/11 22:14:37
I tak właśnie jest, przynajmniej w moim przypadku...tzn. jeśli nastawiam się na dobrą zabawę, wypoczynek i atrakcje, zazwyczaj...jakby ktoś, kto mnie chyba strasznie nie znosi a ma wielką moc, to wszystko zmienia i obraca moje zamiary o 180 stopni(nawet pogodę), może czasem gdyby wiele z nas było wolnymi, niezależnymi ,,ptakami'' warto by było ... ,,wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet...'''... ale to tylko słowa piosenki :)
-
2008/12/11 23:30:30
Proszę sobie wyobrazić,że kiedyś też uciekałam,ale w Karkonosze.Jednak nie przed tłumami i żeby zrobić sobie przyjemność,tylko przed sobą,chciałam się poprostu zgubić.To było kiedyś,teraz mogę być i jestem szczęśliwa.Czytam wszystkie wpisy-są świetne. Pozdrawiam
-
testeq
2008/12/12 07:12:10
@odetamf: Piszesz "Mnóstwo Rosjan i ceny takiej jak w niejednym europejskim kurorcie narciarskim. Przez te właśnie napompowane ceny ludzie przestają tu przyjeżdżać, przynajmniej tak mówią tubylcy."

Czyli wszystko tak, jak w następującym cytacie:

"Nobody goes there anymore. It's too crowded." - Yogi Berra
-
kavala
2008/12/13 22:06:32
Patrząc na Zakopane teraz próbuję sobie wyobrazić jak tam było jakieś sto lat temu. Musiało być pięknie.
-
dagnieszka5
2008/12/13 22:50:52
Zakopane, Zakopane... jest jeszcze wiele innych wspaniałych, przepięknych zakątków Polski. Do Afryki na Święta? W życiu. Cały rok czekam na gulasz z suszonych grzybów przy świetle choinkowych lampek.
-
2008/12/14 00:32:21
Zakopane to piękne miasto, ale cóż jest tak jak piszesz - tłumy turystów na Krupówkach, stokach, w karczmach.. I to co mnie najbardziej zniechęca do tego miasta - pogoń za pieniądzem. Rzeczywiście wszystko jest absurdalnie drogie, ale oprócz tego zdarzają się nieprzyjemne sytuacje - nawet jako klient karczmy musisz płacić za toaletę, robisz zdjęcie konikowi krzyczą, żeby zapłacić, itd W Zakopanym nie czuję się, jak turystka tylko jak portfel, do którego chcą dobrać się górale. Dlatego właśnie, jak przyjeżdżam od razu idę w Tatry i unikam takich miejsc jak Krupówki. Na szlaku też często jest tłoczno, ale zbyt mocno kocham te góry, żeby odpuścić:) Na wyjazd na narty polecam Ci Białkę Tatrzańską, Krynica-Wierchomla-Muszyna, Szczyrk:), Słowację. Pozdrawiam:)
konkurs
  • Małgorzata Kalicińska
  • Monika Luft
doskonały nastrój