Blog > Komentarze do wpisu

Wspomnienia

Zdecydowałam się pisać tego bloga przez jakiś czas. Trochę nie miałam pojęcia, na co się decyduję. Zaraziłam się i trochę jest mi przykro, że jakiś kolejny etap się kończy. Do tego Wigilia za chwilę. W takich momentach przypomina mi się, jak ja byłam w wieku Soni. (zdjęcie poniżej powinno pomóc Wam sobie to wyobrazić).
Wtedy Mikołajem był mój dziadek – wiem to tylko dlatego, że zdradzały go buty. Moje święta z dzieciństwa były inne niż te, które zapamięta Sonia. Było nas dużo. Dużo wnuków, dużo prezentów. Pachniały zawsze pomarańczami, bo były dostępne chyba tylko w tym okresie roku. Sonia jest jedynym dzieckiem w rodzinie i szkoda, bo frajdą było wspólne rozpakowywanie prezentów pod świątecznym stołem, wspólne ich oglądanie i zabawa nimi. Potem budowanie namiotów, zabawy w chowanego i berka. Ważne też było wspólne przyklejanie się do okna i wypatrywanie pierwszej gwiazdki, jako sygnału, że można już zaczynać. Sonia ma to wszystko, ale tylko dla siebie. Gwiazdkę co roku wypatruje ze mną, a tata w tym czasie przebiera się za Mikołaja. W zeszłym roku, byliśmy o włos od wyjaśnienia zagadki, kim jest naprawdę św. Mikołaj. Michał nie zdjął pierścionków, które nosi. Sonia od razu to zauważyła. Mimo tego jednak bała się usiąść Mikołajowi na kolanach. W tym roku, może być trudniej, wiec stroje trzeba zaplanować dużo wcześniej. Nasza mała Sonia :) nic jej nie umknie. Ciekawe jak jej święta będą pachnieć??? Na pewno prawdziwą choinką, bo nie uznaje sztucznej. Wiem, że jest to przeciwko ekologii, ale zapach igieł w świąteczne dni to jest to!

Mała Odeta 

Ciekawa też jestem jak będą pachniały święta w Waszych domach. Z jakim miłym zapachem kojarzą Wam się świąteczne spotkania rodzinne? Może z zapachem ciasta i kawy??? Jeśli tak to pysznie.

Wszystkiego dobrego i prawdziwego Mikołaja, takiego, który zapuka do Waszych okien i będzie w butach dziadka albo pierścionkach taty….
…..no i powodzenia w konkursie!!!! :)

czwartek, 18 grudnia 2008, odetamf

Polecane wpisy

  • Sekrety

    Otworzyłam rano oczy i zostałam pozytywnie zaskoczona, wszechobecnym porządkiem. Wszystko udało się do całkiem sprawnie opanować i rozpakować. Szybkie sprzątani

  • Kondycja w trasie

    Dziś czuję w kościach, w jak słabej jestem formie. Przyznam się też, że do tej pory mówiąc kondycja - miałam na myśli obwód talii lub bioder, ale to nie tak. Od

  • Zakopane

    ……..szczerze mówiąc nie rozumiem, jak święta rodzinne można spędzać w hotelui nazywać je rodzinnymi. Choinka wspólna ze wszystkimi gośćmi hotelowymi

Komentarze
2008/12/18 18:34:20
Święta w tym roku spędzimy w gronie całej rodzinki.Będzie ok.20-tu osób, w tym kilkoro dzieci.Na pewno będzie wesoło i radośnie a wspominkom nie będzie końca.Nie zawsze jednak tak było. Dziękuję za bloga, ktorego Pani pisała.Dzięki Państwu uwierzyłam, że też mogę wziąść udział w tym konkursie.
Życzę Zdrowych i Radosnych Świąt, oby Mikołaj gościł u Soni jak najdłużej
-
2008/12/19 00:11:59
Może dlatego tak bardzo kochamy Mikołaja, bo gdzieś tam na dnie serca wiemy, że tak naprawdę to nikt obcy, tylko zwykle ktoś bardzo bliski :) Bo kto obcy chciałby nosić gruby płaszcz i ciężką brodę w mieszkaniu, w ktorym jest zwykle ciepło:)
-
testeq
2008/12/19 06:50:51
Wspaniałe zdjęcie! Są takie zdjęcia, na których są oczy, żywe oczy, które mówią. I to jest takie zdjęcie.
-
net.zuzaczek
2008/12/19 11:02:46
Święta , szczególnie Wigilia kojarzy mi się z pośpiechem. Zimnem, smutkiem. Pierwsza kolacja u dziadków w jednym mieście, pośpieszna tak, że niemal dławiłam się opłatkiem. Potem nieskończenie długi czas stania na przystanku PKSu i druga kolacja u dziadków w innym mieście. Brak czasu i sił, brak radości. Dla tego dla mnie przede wszystkim najważniejsze jest ukojenie, spokój. Bez pośpiechu, niemal ślamazarnie. I jedna Wieczerza. Ale za to w pełni doceniona i przeżyta. I taka jest w moim domu - w domu MOICH dzieci.
-
2008/12/19 12:45:34
zapach pierogów, zapach smażonych grzybów i zapach prawdziwej choinki, którą razem z dziadkiem wlekliśmy z pobliskiego zagajnika zawsze w wigilijne przedpołudnie...
-
emikluka
2008/12/19 16:18:55
Święta zdecydowanie pachną miłością, wszystko bowiem jest ważne, ale najważniejsze że jesteśmy razem i potrafimy się łączyć choćby w ten świąteczny czas.....mój Oliwierek też jest dzieckiem- rodzyneczkiem w naszej rodzinie....i nasi znajomi jakoś dalecy jeszcze od tych planów....i nasz maluszek spędzi również te Święta zadzierając główkę do góry, bo jego rozmiarów nie będzie nikogo, szkoda....lecz ja jako jedynaczka doceniam ogrom miłości jaka przekazała mi mama (ponieważ ojciec zmarł zanim zdążyliśmy porozmawiać) o tym na pewno nie zapomnę w te Święta, gdy spojrzę na Oliwierka, którego wszyscy będą całować ;)
-
swiateczny.elf
2008/12/20 10:29:14
Życzę Świąt radosnych, ciepłych i Mikołaja z workiem pełnym prezentów !
-
2008/12/20 22:10:34
Moje święta z dzieciństwa najbardziej kojażą mi się z zapachem pomarańczy. Teraz nawet latem kiedy czuję zapach pomarańczy gdy zamknę oczy to widze mojego dziadka targającego wór z prezentami i kreszowe dresy, które dostałam od babci :) Fioletowe :D Mój synuś nietety nie miał okazji poznać tego najwspanialszego dziadka! I niestety w tym roku spędzi już czwarta Wigilię jako jedyne dziecko w rodzinie... Za to za rok będzie już wyjadał czekoladowe bombki z choinki razem z braciszkiem.
Chciałabym umieć przeżywać święta tak, jak wtedy gdy byłam jeszcze dzieckiem...
konkurs
  • Małgorzata Kalicińska
  • Monika Luft
doskonały nastrój